O mnie

Hojny, towarzyski, interesujący i ciężko pracujący – to tylko parę z wielu zalet jakich NIE posiadam. Mam za to naiwną wiarę w ludzkość która sprawiła, że wpadł mi do głowy ten pompatyczny pomysł, że publikując moje przemyślenia w internecie mogę zmienić świat.

Nigdy nie byłem powiązany z żadną partią (i zamierzam to tak pozostawić, przynajmniej na razie). Pierwsze 19 lat życia spędziłem w Kielcach. Dość wcześnie zainteresowałem się książkami i historią (pierwszą książką jaką przeczytałem była powieść o obronie Głogowa w XII wieku). Jednak z upadkiem systemu komunistycznego, gdy Polska przechodziła najdrastyczniejsze zmiany polityczne i ekonomiczne moje zainteresowania wyewoluowały w stronę socjologii, a w szczególności jednej z jej dziedzin jaką jest ekonomia, co sprawiło, że po liceum wybrałem studia ekonomiczne.

Podczas studiów przeżyłem moją drugą rewolucję - tym razem techniczną. Mimo iż moje pierwsze programy napisałem jeszcze w BASIC-u na ATARI w końcówce las 80-tych bądź na początku 90-tych, raczej nie byłem zbytnio zainteresowany informatyką dopóki nie poznałem internetu. Pomimo iż nigdy nie przestałem interesować się ekonomią, zacząłem spędzać coraz więcej czasu z nowymi zabawkami. Fascynacja IRC-em nauczyła mnie podstaw UNIX-a i pisania skryptów shell-owych. Przygoda ze stronami internetowymi, nauczyła mnie kodowania w HTML-u, PHP, ASP i ASP.Net. Nie jestem w stanie powiedzieć kiedy tak na prawdę wsiąkłem w IT. Może gdy jednego lata pracowałem jako programista stron internetowych, może gdy zacząłem pracować na moim uniwerku jako pomoc na katedrze informatyki ekonomicznej (Wirtschaftsinformatik), a może gdy przez pewien czas byłem aktywnym użytkownikiem (a kiedyś nawet moderatorem) na www.phpBB.com. W każdym razie jak już zacząłem, trudno było przestać, tak więc nawet moja praca końcowa była częściowo z IT częściowo z ekonomii (moja magisterka była poświęcona stworzeniu narzędzia do przeprowadzania ankietach w internecie i przez parę lat udostępniałem stworzony przeze mnie program na mojej poprzedniej stronie).

Trzecie doświadczenie, które ukształtowało moje poglądy były podróże. Zawsze byłem trochę nomadem. Studiowałem w Niemczech (Viadrina we Frankfurcie nad Odrą) i byłem na rocznej wymianie w Hiszpanii. Po skończeniu studiów zacząłem pracę jako konsultant IT (SAP) dla hiszpańskiego dostawcy z sektora motoryzacyjnego. Moja praca wymaga uczestniczenia w międzynarodowych projektach związanych z IT. Tak więc poza Niemcami i Hiszpanią mieszkałem przynajmniej parę miesięcy w Anglii, na Węgrzech, w USA, Chinach, Indiach i w Brazylii. Podróże uświadomiły jak wiele istnieje różnic. Nauczyły mnie, że zawsze jest więcej możliwości i rozwiązań niż te które zwykle bierzemy pod uwagę. Te międzynarodowe doświadczenia otworzyły mi umysł i zmusiły do zastanowienia się nad rzeczami, które wcześniej przyjmowałem bezrefleksyjnie jak na przykład sama istota demokratycznych systemów politycznych i wyborów powszechnych.

I to tyle o mnie. Nazywam się Radek Kmiecicki, nadal pracuję jako konsultant IT, żyję w Madrycie (przynajmniej kiedy nie mam jakiegoś projektu poza Hiszpanią). Demokracja wymaga otwartości i nigdy nie byłem specjalnie wstydliwy jeśli chodzi o mówienie o sobie, ale jestem także człowiekiem z pewną znajomością informatyki - nie chcę by spamowe boty wyłuskały mój adres e-mailowy, ani żeby ktoś zarejestrował jakąś podejrzaną domenę posługując się moimi danymi kontaktowymi (obie rzeczy już mi się przydarzyły z moimi poprzednimi stronami), tak więc jeśli chcesz się ze mną skontaktować, po prostu się tu zarejestruj i powiadom mnie za pomocą systemu wiadomości na tej stronie.

Polski

Odpowiedzi

Witaj Radku
z tego co wyczytałem na Twojej stronie, odnoszę wrażenie, że jesteś w stanie mi pomóc. W ramach trzewienia demokracji bezpośredniej jesteśmy w trakcie tworzenia sieci NGOsów i wolontariuszy, którzy będą wzajemnie się wspierać w zbieraniu podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi (to na początek, później sieć ma pomóc w zbieraniu podpisów pod referendami). Mówię o tym projekcie: http://demokracjabezposrednia.pl/node/1314

Potrzebny jest nam sprawny i sprawiedliwy mechanizm, z pomocą którego moglibyśmy ustalić kolejność priorytetowych inicjatyw. Dokładnie chodzi o to, że każda organizacja zgłasza jakieś swoje prefernecje (np. Organizacja 1: A, C, D, B, Organizacja2: A, B, C, D etc.) i na podstawie tych priorytetów, chcemy ustalić jaka jaka jest "wspólna" kolejność. Czy wiesz jak rozwiązać ten problem?

Wielkie dzięki za pomoc

Pozdrawiam
Jordan
z www.demokracjabezposrednia.pl